Już od kilkulat wzrastający kurs franka szwajcarskiego sieje panikę wśród kredytobiorców. Już poprzedni rząd proponował wprowadzenie wakacji kredytowych do 3 lat(możliwość zawieszenia spłaty kredytu w okresie wzrosu kursu). Do tego pomysłu nie odniosły się przyjaźnie banki, które do tego momentu oferowały maksymalnie rok  przerwy.
Natomiast po zmianie rządu 28 kwietnia 2016 roku klub poselski Kukiz’15 złożył do Sejmu projekt ustawy dotyczący estrukturyzacji kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów. Projekt poparło także Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Jednocześnie przygotowania projektu ustawy podjęła się także Kancelaria Prezydenta.Oczywiście każdy projekt ulegnie jeszcze tzw. obróbce legislacyjnej. Natomiast banki i instytucje nadzorujące rynek finansowy nie przedstawiły dotąd rozsądnego rozwiązania problemu.
Zgodnie ze złożonym projektem ustawy Kukiz’15 zaproponowano rozwiązanie, aby za bezskuteczne wobec kredytobiorcy uznać takie zapisy umowy, które określają wysokość kredytu, wysokość rat odsetkowych, kapitałowych lub kapitałowo-odsetkowych(gdy są w innej walucie niż polska lub indeksowane do waluty innej). Natomiast do przeliczeń wskazanych w umowach wartości na złote polskie należy zastosować kurs z dnia dokonywania wpłaty. Takie rozwiązanie ma wyeliminować ryzyko kursowe.
Tymczasem Ministerstwo Finansów proponuje, aby umorzenie zobowiązań kredytowych nie było objęte podatkiem dochodowym. Jest to jeden z postulatów Związku Banków Polskich. Dotyczy on sytuacji, gdy bank umorzył zobowiązanie z tytułu kredytu(jest to przychód w danym roku). Dotyczyłoby to kredytów udzielonych przed 15 stycznia 2015 roku i obejmowałoby dochody z okresu od dnia 1 stycznia 2017 r. do dnia 31 grudnia 2018 roku.
Natomiast październik 2017 przyniósł początek prac Sejmu nad ustawą prezydencką. Projekt ten został skrytykowany przez frankowiczów z uwagi na brak w nim spełnienia obietnic wyborczych(banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem a tym rzeczywiście pobranym). Zgodnie z projektem pomoc(poprzez Fundusz Wsparcia Kredytobiorców- ze składek banków) otrzymaliby kredytobiorcy będący w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Uproszczeniu uległyby przepisy mające pomóc w odnalezieniu porozumienia bankom i kredytobiorcom w zakresie przewalutowania kredytów. Kolejnym postulatem jest, aby podniesiono minimum dochodowe uprawniające do wnioskowania o wsparcie oraz uzyskania jednorazowej pożyczki na spłatę zobowiązania, gdy nastąpiła sprzedaż nieruchomości(nawet do 72 000 złotych). Również banki(posiadające w swej ofercie kredyty CHF) otrzymają wsparcie w postaci zwrotu różnic bilansowych między wartością kredytów przed restrukturyzacją i po niej(gdy dokonają przewalutowania kredytów).
Warto wspomnieć, że frankowicze apelowali o wstrzymanie spłat bankom rat kredytów „frankowych”. Krytycznie odnieśli się także do działań Komisji Nadzoru Finansowego i Narodowego Banku Polskiego. Od lutego 2017 roku powołano również sejmową podkomisję ds. projektów frankowych. W ramach tej komisji ocenie poddane będą projekty złożone przez prezydenta Dudę, a także przez kluby PO i Kukiz’15. Przez środowisko frankowiczów popierany jest projekt klubu Kukiz’15, który proponuje potraktowanie kredytów frankowych w sposób zrównujący je do kredytów w złotówkach.
Warto także wspomnieć, że już w 2016 roku Sąd Najwyższy wydał pierwszy wyrok korzystny dla frankowiczów( banki nie mogą określać podstawy do wyliczania wysokości zobowiązań). Obecny rząd zgodnie ze słowami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego traktuje kredyty walutowe jako „nowoczesną formę niewolnictwa”.